Osiedle społeczne to osiedle szczęśliwe? Koncept „Happy City” okiem eksperta

Miasto jest siecią powiązań – tych widocznych na pierwszy rzut oka i tych mniej oczywistych. W centrum zainteresowania planistów, urbanistów, architektów oraz inwestorów zawsze powinien znajdować się człowiek. Każdy z nas w dużym mieście ma swój mały świat, w którym chce się czuć bezpiecznie i komfortowo. Świat, w którym szukamy przestrzeni, by realizować życiowe i zawodowe plany, rozwijać pasje i budować relacje. Osiedla, które zaspokajają te potrzeby, są po prostu dobrymi miejscami do życia.

W mieszkaniu czujemy się u siebie, bezpieczni, a wychodząc z niego, poszukiwać będziemy tego samego ładu, przewidywalności i poczucia zadomowienia. W Archicomie od wielu lat realizujemy inwestycje, koncentrując się na szukaniu odpowiedzi na aktualne potrzeby mieszkańców. Dobrze zaprojektowane osiedle stwarza ramy dla dobrego sąsiedztwa, pozwala mieszkańcom czerpać przyjemność z przebywania w nim, przemieszczania się i oswajania przestrzeni jako własnej.

Trzy wymiary szczęścia

Od osiedli, w których żyjemy, naszych małych ojczyzn, oczekujemy, że będą przyjaznymi miejscami do życia, stwarzającymi ramy do budowania dobrych relacji z innymi ludźmi i wspierającymi naszą troskę o zdrowy tryb życia. W Archicomie takie właśnie osiedla projektujemy i realizujemy. Przepis na ich sukces definiowany jest przez nas w trzech bardzo ważnych wymiarach:

1. Ludzkim: Planując osiedla, patrzymy na nie jak na puzzle złożone z wielu dopełniających się elementów. Koncentrujemy się na człowieku i jego potrzebach – psychicznych, fizycznych oraz emocjonalnych. Jednym z kluczy do sukcesu jest odpowiednia hierarchia przestrzeni – od prywatnych, przez półprywatne (bezpośrednio przy domach), do publicznych (w zbiegach szlaków komunikacyjnych). Każdy chodnik, plac, zielony skwer, miejsca spotkań powinny być czytelne dla przechodnia. Charakterystyczne elementy krajobrazu (np. odrestaurowany historyczny komin, rzeźba czy zachowane wiekowe drzewo) domykają osie widokowe i sprawiają, że miejsce nabiera charakteru, przypomina o swojej historii, a mieszkańcy bez trudu się w nim orientują. Dziedziniec czy podwórko to pierwszy krok łączący mieszkanie ze światem zewnętrznym. Powinny być przytulne oraz stwarzać okazje do integracji z mieszkańcami. Jedni postawią na wspólne zajęcia fitness, spotkania z dzieciakami przy placu zabaw lub jogging wzdłuż wałów, inni na czas spędzony samotnie przy ulubionej książce na zielonym skwerku czy aromatyczną kawę na własnym balkonie z pięknym widokiem na rzekę. Mieszkańcy naszych inwestycji zawsze mają wybór. Zróżnicowana przestrzeń osiedla otwiera przed nimi całe spektrum możliwości, sprawiając, że czują się w niej po prostu dobrze.

spirala czasu

2. Zdrowym: Synergia człowieka z naturą, dostęp w mieście do zieleni, miejsca, w których łapie się głęboki oddechu – dziś poszukujemy tego coraz bardziej, tęsknimy za tym. Powód jest oczywisty – bliski związek z naturą pozwala nam zadbać o zdrowie fizyczne i dobre samopoczucie na co dzień. Parki, skwery, zielone alejki, bliskość rzeki, zieleń otulająca budynki i przestrzenie wspólne – wszystko to tworzy przyjazny klimat do życia. Przestrzeń naszych osiedli daje możliwość prowadzenia zdrowego trybu życia tuż za progiem. W przestrzeniach wspólnych staramy się planować miejsca do rekreacji – ścieżki rowerowe, spacerowe, boiska, zielone skwerki – tak, aby mieszkańcy mieli do dyspozycji, jak najbogatszą ofertę spędzania czasu wolnego. Doceniamy i wykorzystujemy bliskość istniejącej zieleni, uzupełniając ją o nowe elementy.

3. Społecznym: Relacje z innymi ludźmi są wpisane w nasze życie. Dobrze zaprojektowane osiedle stwarza odpowiednie ramy do dobrego sąsiedztwa, a idąc dalej do zdrowego sąsiedztwa rozumianego jako brak napięć, zaufanie, wsparcie lub zwykły uśmiech. Cenna jest też społeczność składająca się z różnych pokoleń i osobowości. Każdy z nas oczekuje od społeczności sąsiedzkiej czegoś innego. Jednym wystarczy wymienienie uprzejmości na schodach, a innym spotkanie na patio. Część mieszkańców doceni możliwość wspólnego spędzania czasu na zabawie z dziećmi lub wspólne spacery. Sąsiad może służyć po prostu dobrą radą w wyborze lekarza, mechanika lub dzielić z nami wspólne pasje. Relacje z sąsiadami potrafią nas rozwijać, poszerzać nasze horyzonty, pod ich wpływem często zmieniamy opinie lub dowiadujemy się czegoś nowego. Naszą rolą jest stworzenie dobrej przestrzeni do dialogu, by mieszkańcy mogli z niej swobodnie korzystać.
Może być to przytulny dziedziniec, alejka spacerowa z miejscem, w którym można przysiąść, skwer lub pomieszczenia w budynku – np. klub bilardowy. Wymiar społeczny osiedli wspiera też wychowywanie dzieci. Ogrody i podwórka z placami zabaw oraz elementy sportowe ukierunkowują rozwój dzieci, dają wiele opcji spędzania czasu wolnego i nawiązywania kontaktów z rówieśnikami.

sloneczne stablowice

Szczęśliwe osiedla Archicomu

Nasze osiedla społeczne takie jak Olimpia Port, Słoneczne Stabłowice czy Cztery Pory Roku cieszą się stałym zainteresowaniem Wrocławian. Ich sukces upatrujemy w tym, że są one w stanie dotrzymać tempa dzisiejszemu sposobowi życia w mieście i odpowiadają na najważniejsze, ponadczasowe potrzeby ludzi. Tworzenie miejsc do życia, które na stałe wpisują się w tkankę miejską i pozostają spuścizną dla przyszłych pokoleń, jest dużą odpowiedzialnością. Projektowanie i realizacja inwestycji od najmniejszego detalu po całe dzielnice uczy nas, że do najlepszych rozwiązań dochodzi się przez dialog i partycypację. Stąd wymieniamy się ideami i pracujemy nad rozwiązaniami z instytucjami rządowymi, magistratami, wspólnotami i radami osiedli, urbanistami, architektami, socjologami oraz deweloperami w kraju i za granicą. Partnerstwo pozwala nieustannie poszerzać perspektywy i odpowiadać na potrzeby klientów. O koncepcie „Happy City” i o tym czy miasta i osiedla mogą nas uszczęśliwić, mieliśmy przyjemność rozmawiać między innymi z Charlesem Montgomerym, cenionym na świecie specjalistą w dziedzinie współczesnej urbanistyki.

„Nie musimy wcale czekać, by miasto zbudował za nas ktoś inny. Budujemy je, wybierając, jak i gdzie będziemy mieszkać. Budujemy je, żyjąc ze sobą w nieco większej bliskości. Budujemy je, gdy postanawiamy przemieszczać się nieco wolniej. Budujemy je, decydując się przezwyciężyć swój lęk przed miastem i innymi ludźmi. Budujemy miasto szczęśliwe, dążąc doń na co dzień i skłaniając na co dzień nasze dzisiejsze miasto do tego, by zmieniało się wraz z nami. Budujemy je po prostu naszym życiem.”

Charles Montgomery, „Miasto Szczęśliwe. Jak zmienić nasze życie, zmieniając nasze miasta.”

Koncept Happy City

Charles Montgomery, w swojej książce „Miasto Szczęśliwe. Jak zmienić nasze życie, zmieniając nasze miasta” łączy studium nad sztuką projektowania urbanistycznego z nauką o szczęściu. Pokazuje, jak tworzyć przestrzeń, która zachęca do przebywania w niej, tym samym stwarzając mieszkańcom jak najwięcej okazji do spotkań i interakcji. Przykładem są miejsca, w których lokale usługowe, restauracje, kawiarnie oraz te umożliwiające obcowanie z naturą są od początku wpisane w dane założenie, a tym samym w tkankę miejską. Osiedla szczęśliwe powinny być projektowane tak, aby były odpowiednio skomunikowane i przyjazne pieszym, rowerzystom oraz osobom korzystającym z transportu publicznego. Montgomery podkreśla również, że złe rozwiązania urbanistyczne nie tylko utrudniają codzienne funkcjonowanie mieszkańców, ale również zabierają ich cenny czas, który mogą przeznaczyć na budowanie relacji z rodziną i sąsiadami. Zamknięte osiedla, ograniczone fasady budynków zabijają przestrzeń, a płoty, mury czy ściany oddzielają nas społecznie. Miasto powinno być przestrzenią wspólnego działania – jak zatem możemy zaangażować się w jego tworzenie? Warto zacząć od najbliższego otoczenia: swojego mieszkania, podwórka czy osiedla, na którym mieszkamy. Podejmowanie wspólnych działań, inicjatyw z innymi mieszkańcami może zaowocować wzajemnym zaufaniem, poczuciem wspólnoty i troski.

Zachęcamy do obejrzenia wywiadu z Charlesem Montgomerym.

About Author

Małgorzata Kuzia