Jeszcze raz o lokalizacji

Kilka dni temu ukazał się w Pulsie Biznesu artykuł dotyczący dywersyfikacji nieruchomości w centrach miast. ( http://nieruchomosci.pb.pl/2618572,50244,mieszkanie-w-centrum-nie-zawsze-sie-oplaca ). Tekst zainspirował mnie do trochę innego ujęcia problemu, zawartego już w jego tytułowej tezie. Lokalizację i jej walory można ocenić z kilku perspektyw, o czym nie wspomina autor, a do czego gorąco namawiam.

Cytowany artykuł dotyka najbardziej podstawowego problemu, przed którym staje każdy klient szukający odpowiedniego mieszkania. Jest nim dychotomia między ceną lokalu, w której deweloper zawiera swoje rzeczywiste koszty ( nabycia gruntu, uznaniowe, wynikające z wyobrażenia dewelopera o prestiżu związanym z lokalizacją, standardu wykończenia czy wysokości marży) a oczekiwaniami, potrzebami i możliwościami finansowymi klienta. Wszystko ma swoją cenę.

Zadaniem świadomego dewelopera powinno być takie kształtowanie przestrzeni – od prywatnej, przez półpubliczną, po publiczną (mieszkania, budynku, terenu osiedla), aby niezależnie od lokalizacji spełniała ona pewne standardy i oczekiwania. Oczywistym jest, że nie każda lokalizacja pozwala te oczekiwania w pełni zaspokoić. Mało tego, w tej samej lokalizacji możemy znaleźć, w zbliżonej cenie lokale mniej atrakcyjnie położone – względem stron świata, w hałaśliwym sąsiedztwie – np. od strony ulicy, czy windy. Dokonując zatem wyboru, należy dokonać wnikliwej oceny lokalizacji nie tylko pod względem ogólnym – w skali miasta, dzielnicy, osiedla, ale również detalicznej –  z perspektywy usytuowania konkretnego lokalu.

Biorąc pod uwagę konsekwencje ostatecznego wyboru, niezależnie od możliwości finansowych i preferencji dotyczących lokalizacji, warto nie rezygnować z marzeń i wyobrażeń o własnym mieszkaniu i pamiętać, że lokalizacja w ujęciu ogólnym, abstrahując od jej ceny – to nie wszystko.

Jeśli lokalizacja jest dla Ciebie ważna przy kupnie mieszkania koniecznie zobacz też inny nasz tekst.

 

 

About Author

Jerzy Kozłowski

Po ukończeniu studiów na Wydziale Budownictwa Politechniki Wrocławskiej i uzyskaniu tytułu doktora nauk technicznych, przez wiele lat pracowałem w Instytucie Budownictwa tejże Uczelni. Około 10 lat mojego życia zawodowego spędziłem w firmach budowlanych na terenie Niemiec. To była, pod każdym względem, fascynująca przygoda. Wiele mnie nauczyła. Po powrocie do kraju stwierdziłem, że nowa branża deweloperska to najszybciej rozwijająca się dziedzina budownictwa. Od 11 lat pracuję w tej branży, w Archicom Holding jako Dyrektor ds. Rozwoju i Zarządzania Jakością. Jestem członkiem Dolnośląskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa. W wolnych chwilach gram w tenisa, jeżdżę na nartach i w ogóle staram się prowadzić aktywny, zdrowy tryb życia. Pasjonują mnie podróże, dobra muzyka, kosmos i literatura faktu.

1 Comment

  1. marlena:>>

    Dla mnie opcja mieszkania w centrum jest trochę nie do zaakceptowania, bo ponad wsyzztsko cenię sobie spokój i życie z dala od hałasu miasta.

    Z ostatnim zdaniem w 100% się jednak zgadzam 🙂